advert 1
advert 2
advert 3
Zapisz sie
na kurs uwodzenia

I odbierz swoje prezenty
Calkowicie za darmo.

ZAPISZ SIE TERAZ !!!
Zgadzam sie z Polityka Prywatnosci
lub dowiedz sie wiecej o
Kursie Uwodzenia
Uwodzenie Kobiet - zajrzyj i poznaj techniki uwodzenia kobiet
Kobiety
W poszukiwaniu punktu G PDF Print E-mail
Written by Administrator   
Wednesday, 07 January 2009 11:51

Mężczyzna klęczy między nogami kobiety, jego pośladki spoczywają na piętach. Kobieta leży na plecach, jej nogi są zgięte, kolana rozsuwają się szeroko - wszystko, by zapewnić swojemu kochankowi jak najlepszy dostęp. Jego męskość wchodzi w nią, ale nie głęboko. Jego biodra kołyszą się lekko. Mężczyzna wykonuje szybkie i zarazem delikatne ruchy. Nie są to typowe pchnięcia. Żołądź członka jedynie głaszcze górną ściankę pochwy, tuż za jej wejściem. Kochanek czuje, że w tej pozycji może trwać i trwać, bez końca. Jednak koniec nachodzi i zalewa kobietę potężną falą rozkoszy.

 

Znawcy ars amandi powiedzą zaraz:

- To był klasyczny przykład stymulacji punktu G.

Sceptycy odkrzykną im:

- Nauka nie potwierdziła jeszcze, że ten mityczny punkt istnieje.

 

Co to jest punkt G?

 

Punkt G to strefa silnie erogenna mogąca znajdować się na przedniej ścianie pochwy. Ze względu na mocne unerwienie tego miejsca uważa się je za drugi po łechtaczce punkt erogenny pod względem możliwości pobudzenia kobiety i tym samym doprowadzenia jej do orgazmu. Punkt G jest niewiele większy od ziarnka grochu i można go wyczuć wsuwając do pochwy palec wskazujący lub środkowy.

 

Szukanie punktu G należy zacząć od odpowiedniego ułożenia partnerki. Zazwyczaj proponuje się, by kobieta położyła się na plecach i nieco uniosła nogi. Partner powinien wsunąć do jej pochwy palec skierowany opuszkiem do góry a następnie zgiąć go nieznacznie. Ta część pochwy, na którą natrafi opuszek partnera to właśnie miejsce, w którym powinien znajdować się punkt G. Powinien, bo nikt jeszcze nie stwierdził 100 procentowo, że punkt G istnieje i że musi go posiadać każda kobieta.

 

Grafenberg - wielki odkrywca

 

„Okolica między cewką moczową a przednią ścianą szyjki macicy nazywana jest przestrzenią Grafenberga, inaczej punktem G”. Dlaczego akurat „przestrzenią Grafenberga”? Dlatego, że to właśnie ten niemiecki ginekolog jako pierwszy opisał ów punkt. Grafenberg stwierdził, że w pochwie podnieconej kobiety znajduje się niewielkie wzniesienie, które jest splotem wielu zakończeń nerwowych i naczyń krwionośnych. Podrażnianie tego punktu prowadziło, jak zaobserwował badacz, do wzrostu pobudzenia kobiety, a to z kolei do orgazmu.

 Następni poszukiwacze punktu G starali się udowodnić istnienie, lub nieistnienie punktu kolejnymi badaniami. Kobiety poddawano np. badaniom palpacyjnym. Badania te polegały na dotykaniu przez naukowców palcem wnętrza pochwy. W innych seriach klinicznych poszukiwań punktu G do wnętrza kobiecej pochwy wkładano różne przyrządy np. specjalne baloniki. Innym razem pozwalano, by punktu G poszukiwali partnerzy „doświadczalnych króliczków”. Wszystko mierzono, notowano, zestawiano w statystykach. Wniosek z badań był jednoznaczny – kobiety zostają pobudzone! Ale czy pobudzenie następuje w wyniku działania na poszukiwany punkt?

 

Szał poszukiwań!

 

Ilość przebadanych ochotniczek była stanowczo zbyt mała, by tą drogą uzyskać jednoznaczną odpowiedź. Dalsze badania „wgłębiały się” jeszcze bardziej w to zagadnienie. Kobiece tkanki badano pod mikroskopem. Ustalano, z jakich komórek powstają żeńskie narządy płciowe. Stwierdzono między innymi, że przedsionek pochwy powstaje z ektodermy, podobnie jak mózg, podczas gdy górna część pochwy i macica powstaje z mezodermy, z której powstają struktury słabo unerwione. Znaleziono także mały organ otaczający cewkę moczową kobiety, który jest żeńskim odpowiednikiem prostaty – organ ten znajduje się pod przednią ścianą pochwy blisko jej wejścia, czyli tam, gdzie naukowcy poszukują punktu rozkoszy.

 

To wszystko nie stanowiło jednoznacznego (naukowego) dowodu na istnienie punktu G. Jednak głosy sceptyków utonęły w powodzi popularnonaukowych publikacji. Czasopisma nie tylko informowały ludzi o nowych odkryciach, ale zachęcały ich do poszukiwań. Świat ogarnęła wizja cudownego orgazmu, a punkt G stał się „przyciskiem”, który miał go włączyć. Jednocześnie wielu ludzi ogarnęła frustracja, mimo usilnych starań i godzin spędzonych na poszukiwaniach, nie mogli owego „orgazmotwórczego” miejsca znaleźć.




Opinie kobiet

 

Na internetowych forach można znaleźć zupełnie sprzeczne opinie kobiet. Jedne twierdzą, że punkt G jest wymysłem mężczyzn, inne są zdania, że każda kobieta jest posiadaczką tego cudownego miejsca. Jeszcze inne cytują jedynie obiegowe formułki, co sprawia wrażenie, jak gdyby cała ich wiedza opierała się jedynie na artykułach takich jak ten, a nie na praktyce. Oto niektóre z zebranych przez nas opinii:

 

- kucnij i włóż sobie do „małej” wilgotny palec, a potem go zegnij i zrób nim tak, jak gdybyś kogoś przywoływała. Poruszaj nim tak chwilę, to poczujesz, że miejsce pod palcem robi się twarde. Zobaczysz, że go znajdziesz.

- Próbowałam i tylko sikać mi się zachciało:)

- Ja mam orgazm od samego dotykania. Mój chłopak nawet nie musi ruszać palcem. Wystarczy, że tak lekko przyciska!

- Mój facet zawsze mi tam wkłada paluszki, ale jakoś nie czuję niczego fajnego. A robimy to już długo. Chyba by go już znalazł.

- Faceci to nie umieją znaleźć łechtaczki! To nie wymagaj od nich, żeby znaleźli punkt G!!!

- Tak, każda kobieta go ma, tylko twój chłopak musi go znaleźć.

- Dziewczyny wyjaśnijcie mi jeszcze raz, jak go znaleźć. Ja jakoś nie mogę:(

- Ja prawie zawsze mam orgazm od stymulowania punktu G. Specjalnie używamy takich pozycji, w których jest stymulowany.

 

Rady dla poszukiwaczy

 

Jednym z częstszych pytań, zarówno ze strony oczekujących niesamowitych przeżyć kobiet, jaki i ze strony mężczyzn, którzy pragną swoim partnerkom zapewnić maksimum rozkoszy, jest pytanie o sposoby pobudzania punktu G. Postaraliśmy się zebrać garść podstawowych informacji i porad na ten temat.

 

Po pierwsze pamiętajcie, że poszukiwania mają wam sprawiać frajdę. Nie próbujcie niczego robić na siłę i nie strofujcie swoich partnerów, jeśli ich poszukiwania spełzną na niczym. Pamiętajcie też, że zanim rozpoczniecie poszukiwania musicie zapewnić sobie odpowiedni nastrój. Inaczej atmosfera całego wydarzenia będzie raczej przypominać wizytę u ginekologa niż miłosne zbliżenie.

 

Jak zwykle przypominamy też o higienie. Pochwa bywa podatna na zakażenia. Kolejna uwaga, to uwaga dla mężczyzn. Mocno, nie znaczy dobrze. Wasz dotyk powinien być delikatny. Pamiętajcie też o obcięciu paznokci. Warto też powtarzać seksualne przykazanie, które będziemy wam przypominać: odszukajcie rytm. Nie zaszkodzi zapytać o to, jaki sposób stymulacji jest dla partnerki najwłaściwszy. Jeśli chcecie, możecie też wypróbować któryś ze specjalnych wibratorów, odpowiednio przystosowanych do masażu punktu G.

 

Jeśli nauczycie się pobudzać punkt G palcem to możecie spróbować zrobić teraz waszym penisem.

 

Pozycje, które warto sprawdzić

 

Bardzo dobrą pozycją, pozwalającą na stymulowanie punktu G, jest pozycja opisana we wstępie do tego tekstu. Kolejną z proponowanych pozycji jest wariant pozycji klasycznej, w której pośladki kobiety są podparte dłońmi partnera, lub ułożone na poduszce. Dzięki temu biodra kobiety wysuwają się nieco ku górze, co sprawia, że członek podczas wchodzenia i wychodzenia z pochwy ociera się punkt G.

 

Do podobnej stymulacji może dochodzić w pozycji, w której kobieta leży z nogami przyciśniętymi do klatki piersiowej. Jednak większość mężczyzn podczas wykonywania ruchów w tej pozycji preferuje bardzo głęboką penetrację, co może być nieskuteczne dla podrażniania punktu G.

 

Doświadczone kochanki, chcąc pobudzić swój punkt G wybierają także pozycję „na jeźdźca”. Starają się wówczas wykonywać odpowiednie ruchy polegające na wypychaniu w przód miednicy (w czym może pomagać im partner). Zdarza się, że partnerki opierają całe stopy na ziemi i starają się kucać nad leżącym partnerem – ten wariant wymaga od kobiety dużej wytrzymałości.

 

Podobnie jest ze wszystkimi pozycjami „od tyłu”, w trakcie których członek ociera się silnie o przednią ścianę pochwy.

 

Jak łatwo zauważyć, poprawna stymulacja punktu G jest uzależniona nie tylko od doboru pozycji, ale i od odpowiedniego jej wariantu. Może już dawno zauważyliście, że pewne formy ruchów frykcyjnych w danych pozycjach są dla was lepsze. Tym samym może już dawno znaleźliście słynny punkt G.

 

Zostań poszukiwaczem!

 

Czy warto szukać tego „mistycznego” punktu? Wiele par twierdzi, że tak. Oczywiście wasze odczucia mogą się różnić od opisywanych w książkach „orgazmicznych odlotów”. Jeśli jednak, chociaż połowa z opisów orgazmu płynącego ze stymulacji punktu G jest prawdziwa, to znalezienie go powinno się stać wyzwaniem, któremu trzeba sprostać. Życzymy wam przyjemnych poszukiwań.

 
Zdrada - uwodzenie owoc zakazany PDF Print E-mail
Written by Administrator   
Wednesday, 07 January 2009 11:49


 

Potajemna wymiana korespondencji, telefony odbierane ukradkiem, spotkania bez świadków. Zdrada to zakazany owoc. Wiemy, że nie powinniśmy tego robić, ale jakaś tajemnicza siła popycha nas w kierunku nowo poznanej osoby. Przez chwilę czujemy się odurzeni, rozbudzeni do granic możliwości. Potem znowu się ukrywamy. Myślimy, „trzeba to zakończyć”, ale ukradkiem wysyłamy kolejny sms.

Nowa znajomość

 

Nowe znajomości łatwo zawiera się w nocnych klubach i dyskotekach. Odurzeni alkoholem pozbywamy się zahamowań, z łatwością nawiązujemy kontakty. Wymieniamy numery telefonów, pozwalamy sobie na nieco szaleństwa w tańcu. Wiele osób otwarcie przyznaje, że „wypady z kumplami” są pretekstem do podrywania dziewczyn, ale ów „podryw” jest jedynie niewinną zabawą. Zdarza się jednak, że granica niewinnego flirtu zostaje przekroczona. Czasami już tej samej nocy lądujemy w łóżku z nowo poznaną osobą.

 

Jedni „szukają okazji”, inni nagle odkrywają, że w ich pobliżu jest ktoś intrygujący. Może to być koleżanka z pracy, znajomy, czasem nawet przyjaciel naszego partnera. Zaczyna się niewinnie - od życzliwości, uśmiechu. Potem pojawia się flirt. Nagle uświadamiamy sobie, że coraz częściej myślimy o nowopoznanej osobie, pragniemy bliskości, angażujemy się emocjonalnie. Po jakimś czasie uczucie staje się silniejsze od nas – dochodzi do zdrady.

 

Istnieją też ludzie, którzy zdradę mają „we krwi”. Nie potrafią dochowywać wierności. Seksoholicy tracą kolejnych partnerów tylko i wyłącznie dlatego, że muszą rozładować się emocjonalnie poprzez kontakty seksualne. Potrafią wydać ostatni grosz na usługi prostytutek. Ich żądza zaczyna napiętnować ich samych. Nie brakuje też ludzi z wybujałym temperamentem, którzy nie są seksoholikami, ale nie potrafią też być monogamistami. Ich związki są najczęściej krótkie i kończą się zdradą, która jest jednocześnie początkiem nowego przelotnego związku.

 

Okazja czyni złodzieja

 

Na forach internetowych mnożą się wypowiedzi ludzi, którzy zdradzili i zostali zdradzeni. Czytając ich wyznania można dojść do wniosku, że to „okazja czyni złodzieja”. Jedni w pocie czoła „wypracowują” sytuacje sprzyjające zdradzie, inni łapią się na tym, że wystarczyła im sprzyjająca atmosfera, odrobina luzu, drobna zachęta ze strony przyszłej kochanki czy kochanka i zanim się ocknęli z uczuciowego amoku, już doszło do zdrady. - Była moją koleżanką z pracy. Rzadko z sobą rozmawialiśmy, ale czułem, że się jej podobam. To stało się na wyjeździe integracyjnym. Wypiliśmy trochę i zaczęliśmy się wygłupiać. Nagle ona mnie pocałowała. Potem wylądowaliśmy w moim pokoju – wyjawia swój sekret jeden z internautów. Podobnych wpisów są dziesiątki, jeśli nie setki.

 

W wielu wypowiedziach pojawia się motyw „słomianego wdowca”. Wyjazd współmałżonka jest okazją, którą łatwo wykorzystać. Jeszcze łatwiej, gdy rozłąka trwa wiele dni. - Mam podpisany zagraniczny kontrakt. Mój mąż często zostaje sam w domu. Zauważyłam, że zaczął korespondować przez Internet. Poznał kobietę, która go omotała – napisała zdradzona.

 

Fani znanego reality-show „BAR” pamiętają zapewne Witka Osasiuka, który deklarował, że jest zatwardziałym monogamistą, by zaledwie kilka dni potem zniknąć pod kołdrą z Anią, jedną z uczestniczek programu. Wiedział, że wszędzie są kamery, ale pokusa była silniejsza. Jego żona o zdradzie dowiedziała się z telewizji.

 

Co nam daje zdrada?

 

Niektórzy przyznają się, że „kradziony” seks smakuje im najlepiej. Kochankowie pragną nasycić się sobą. Wykorzystują chwilę. Fakt, że mogą zostać nakryci wzmaga ich pożądanie. Przez moment czują się jak nastolatki, które planują pierwszą wspólną noc pod nieobecność rodziców.

 

Silnym bodźcem jest ciekawość. Młode kobiety, dla których ich obecny partner był tym pierwszym i jedynym, zaczynają się zastanawiać, jak by im było z kimś innym. - Jego usta były inne niż mojego chłopaka. Były większe, a kiedy mnie całował to jego język gładził spód mojego języka. Nawet nie wiedziałam, że pocałunek może mnie tak podniecić – to wypowiedź dwudziestotrzylatki, która od szesnastego roku życia była wierna swojemu pierwszemu partnerowi.

 

Dla wielu zdrada jest formą sprawdzianu. Mężczyźni w sile wieku zastanawiają się, czy są jeszcze na tyle atrakcyjni, by poderwać dwudziestolatkę. Psycholodzy rozpisują się o kryzysie wieku średniego, a krytycy takich zachowań określają je nawet mianem pedofilii – czasem różnica wieku kochanków bywa szokująca. Młode dziewczyny szukają wsparcia, czasem finansowej stabilizacji. W zamian dojrzali mężczyźni dostają zastrzyk życiodajnej energii i seks, o którym marzyli.

 

- Coraz więcej spraw rozwodowych dotyczy młodych dorobkiewiczów, którzy, przykładowo, przyjechali do miasta razem ze swoją młodą żoną. Dziewczyna zajęła się domem a oni zarabianiem. Dokształcili się, zdobyli pozycję i pieniądze. Zmienili się, mają inny styl, obracają się w innych środowiskach. Zaczynają się także oglądać za innymi „lepszymi” kobietami. – Powiedział nam jeden z gdańskich adwokatów.

 

Zdrada – i co dalej?

 

Ukradkiem wracamy do domu. Na poczekaniu wymyślamy jakąś wiarygodną historyjkę. Staramy się żyć, jak gdyby nic się nie stało. - Z moich obserwacji wynika, że 50 procent rozwodów jest spowodowanych właśnie zdradą, albo chorobliwą zazdrością, która jest reakcją na zdradę współmałżonka. Czasem osoba zdradzana o zdradzie dowiaduje się ostatnia. Osoby zdradzające potrafią kłamać „do końca”. Znam przypadek dziewczyny, która zarzekała się, że nie zdradziła męża pod jego nieobecność w kraju, podczas gdy była już w siódmym miesiącu ciąży. O wszystkim zadecydował test DNA– tłumaczył nam adwokat zajmujący się rozwodami.

 

Wielu partnerów stara się odbudować swoje związki, po tym jak zostały nadszarpnięte zdradą. Wielu się udaje. Zdrada pozostaje jedynie wspomnieniem. Czasem wystarczy jednak jeden telefon, jedno spotkanie i wszystko zaczyna się od nowa. - Znowu chodzę po domu z wyciszonym telefonem w kieszeni. Tym razem bardzo się boję, ale nie mogę odmówić sobie przyjemności. - Napisała jedna z kobiet wypowiadających się na internetowym forum. Zdarza się, że romans trwa latami i przeradza się w utrzymywany w tajemnicy związek. Dla większości jednak „skok w bok” to tylko przelotna przygoda, spełnienie erotycznej zachcianki, która smakuje tym bardziej, im bardziej jest zakazana.
 
Perfumy z feromonami - afrodyzjaki PDF Print E-mail
Written by Administrator   
Saturday, 13 December 2008 10:14
Perfumy z feromonami - afrodyzjaki
autorem artykułu jest Przemysław S

Po raz pierwszy wzmianki o afrodyzjakach pojawiły się na tabliczkach sumeryjskich, a ich dokładne receptury w starożytnych greckich księgach. Ale afrodyzjaki znane były również mieszkańcom Chin oraz Indii. Ich zadaniem było przede wszystkim zapewnienie przychylności wybranego partnera, więc stosowane je głównie wtedy kiedy zawodziły wszystkie inne, tradycyjne metody uwodzenia.
Natomiast pierwsze feromony zostały odkryte u samic jedwabnika zdolnych do zwabienia samców z odległości 11 km. Określenie miejsca powstawania oraz wyodrębnienie feromonu zajęło naukowcom kilkadziesiąt lat. Najbardziej intrygujące było pytanie czy również ludzie są zdolni do nieświadomego wysyłania i odczytywania feromonowych informacji. Odpowiedzi na to pytanie udzielił dopiero amerykański psycholog, który wykazał, że komórki narządu nosowo-lemieszowego reagują na bezwonny ekstrakt z różnych wydzielin ludzkich gruczołów skórnych.
Dzięki starożytnym zapiskom, wiemy dzisiaj, że afrodyzjaki stosowali zarówno mężczyźni jak i kobiety dla wzmocnienia doznań erotycznych. Najczęściej magiczne mikstury wcierano w ciało przy wypowiadaniu zaklęcia, co dzisiaj może się wydawać dość dziwną i śmieszną praktyką niemniej jednak dawniej wierzono w skuteczność tych zabiegów. Afrodyzjakami były mikstury, amulety, przedmioty o fallicznym lub waginalnym kształcie, komponowane z elementów utożsamianych z siłą witalną oraz seksualnością. Od tysięcy lat znane są również potrawy będące afrodyzjakami, które mają korzystnie wpływać na potencję mężczyzn oraz leczyć oziębłość seksualną kobiet.
Dziś feromony i afrodyzjaki przeżywają swój renesans. Na masową skalę w wielu zakątkach produkuje się perfumy z feromonami oraz komponuje diety oparte na afrodyzjakach. Tryb życia w dzisiejszych czasach nie sprzyja celebrowaniu codziennych małych przyjemności. Pośpiech, niezdrowe jedzenie, stres i używki przyczyniają się w znaczący sposób do zaburzeń związanych z pożyciem seksualnym. Zmiana diety może natomiast znacząco wpłynąć na poprawę naszej formy. Spożywanie dużych ilości węglowodanów i cholesterolu nie wpływa pozytywnie na sprawność seksualną w przeciwieństwie do posiłków bogatych w witaminy, mikroelementy i nienasycone kwasy tłuszczowe. Najbardziej znanym i powszechnie dostępnym afrodyzjakiem jest lubczyk – przyprawa, którą można stosować bez żadnych ograniczeń. Ze swoich pobudzających właściwości znany jest także imbir, żeńszeń, pieprz, chili, gałka muszkatołowa, cynamon, szafran i szałwia. W powszechnej opinii silnymi afrodyzjakami są również owoce morza, jaja oraz bulwy selera, mięso z drobiu i zająca oraz potrawy z niektórych gatunków węży.
Zatem Ci, którzy z różnych przyczyn nie mają czasu na długie poszukiwanie, a potem uwodzenie partnera, lub po prostu osoby, które takich umiejętności nie posiadają, mogą skorzystać z kilusetletniej tradycji i wypróbować działanie afrodyzjaków, by wzmocnić skuteczność własnych feromonów. W obecnej chwili oprócz diety opartej na afrodyzjakach, najpopularniejszym produktem mającym wzmocnić naszą seksualność są perfumy z feromonami.


--


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
 
Erogenna Mapa Ciała PDF Print E-mail
Written by Administrator   
Saturday, 13 December 2008 00:00

 

Mapa ciała

 

mapa ciala

Michalina Wisłocka, autorka bestselleru "Sztuka kochania" cytuje w niej słowa arabskiej księgi "Ogród wonności":
"Kobieta jest jak owoc, który nie wyda z siebie słodyczy, dopóki nie utrzesz go w rękach. Czyżbyś nie wiedział, że ambra, jeśli się jej nie obraca w dłoniach i nie rozgrzewa, skryje w sobie zawarty aromat? - tak samo jest z kobietą!"

Większość z Was ma skłonności do szablonów i rutyny. Nauczyliście się przenosić swoje dotychczasowe obserwacje i doświadczenia do obecnych związków, nie licząc się z indywidualnością ukochanej. Ars amandi jest sztuką i dlatego wymaga od Was zarówno indywidualizowania kobiet, jak i ich odkrywania. Odkrywanie jest drogą do misternego preludium miłosnej rozkoszy.

Wychodząc naprzeciw Waszym oczekiwaniom oferujemy Wam dzisiaj topografię kobiecego ciała z wyróżnieniem najbardziej erogennych miejsc. Ich wrażliwość waha się od poziomu 1 (*) - najniższy, do poziomu 4 (****) - najwyższy.
Kliknięcie na czerwony punkt przeniesie Was do naszych propozycji. Nie traktujcie ich jednak jako wyznacznika, a tylko inspirację, która pomoże Wam rozbudzić zmysły erotyczne.

Pamiętajcie, że kobiety mają większą potrzebę dłuższego rozkoszowania się pieszczotami, jak i samym stosunkiem. Wynika ona z silniejszej wrażliwości na dotyk obszaru stref erogennych, które obejmują u nich 15-25% powierzchni ciała (u mężczyzn 3-8%). Kobiety są zatem "pieszczochami" niezależnie od wieku. Ważne jest, byście potrafili udowodnić, że jesteście też zdolni do poprzestania na pieszczotach, a czuły stosunek nie jest zawsze ich celem.

Nie zapominajcie też, że niewiasty pragną być pieszczone również po stosunku. Napięcie seksualne u kobiet ustępuje powoli, dlatego chcą one pozostać w Waszych ramionach, być przytulane i całowane. Rozumiem, że Wasza reaktywność seksualna przejawia się sennością, ale jako prawdziwi kochankowie powinniście starać się zapewnić ukochanej poczucie miłości i bezpieczeństwa.

Płatki uszu

Uwodzenie - mapa ciała

Poziom wrażliwości (2) ** u 73 % kobiet
Wilgotnym koniuszkiem języka obwiedź zarys całej małżowiny zagłębiając się w naturalne zakamarki i dołki. Następnie rozpocznij bardzo delikatne łaskotanie i przygryzanie obwodu uszu, muskając końcówką języka powierzchnię skóry między uchem, a brzegiem szyi. Obejmij ustami cały płatek ucha i rozpocznij jego ssanie, drażniąc go jednocześnie koniuszkiem języka. Możesz w zasadzie zachowywać się tak, jak podczas delektowania się np. cukierkiem.

Usta

Mapa ciała - uwodzenie kobiet

Poziom wrażliwości (3) *** u 92% kobiet
Zacznij od delikatnych pocałunków obwódki warg, następnie zbadaj je leciutko koniuszkiem języka, jakbyś chciał je obrysować. Zanim wsuniesz język głębiej w usta swojej partnerki zatrzymaj się, by zażyć rozkoszy wnętrza warg. Wsuń koniuszek języka pomiędzy wewnętrzną stronę warg a dziąsła, przesuwając nim w różne kierunki. Następnie przenieś się w stronę podniebienia i spróbuj je leciutko podrażnić. Pamiętaj, aby twój język i usta były rozluźnione. Tylko to gwarantuje, że taniec waszych języków będzie naturalny.

Kark

Jak poderwać kobietę

Poziom wrażliwości (3) *** u 91 % kobiet
Czule muskaj rozluźnionymi wargami okolice nasady włosów, a jednocześnie przesuwaj palcami między włosami, przewijając je i motając dookoła swojej dłoni. Poprzeczna i podłużna wędrówka koniuszka języka poprzez powierzchnię karku i szyi, ciepłe dmuchanie (w okolicach karku znajdują się niesamowicie wrażliwe na zimno i ciepło receptory) na zwilżone miejsca wyzwala subtelne podniety seksualne. Podniecającą zabawą może być też "pocałunek motyli" polegający na łaskotaniu szybko mrugającymi rzęsami.

Piersi

Uwodzenie Kobiet - Piersi

Poziom wrażliwości (2) ** u 88 % kobiet
Możesz je głaskać, ugniatać, lizać, podgryzać. Pobudzająco działa pieszczenie okręgu piersi wzwiedzionym członkiem. Miłych doznań dostarcza również dotykanie piersi końcówkami włosów lub rzęs. Pamiętaj jednak, że nabrzmiała i pobudzona pierś jest prawie tak samo wrażliwa na urazy, jak jądra.

Brodawki piersiowe

Poziom wrażliwości (3) *** u 93 % kobiet
Pamiętaj, że wymagają one szczególnej delikatności i ostrożności. Zacznij najpierw drażnić je, obwodząc ich kontur palcem. Pieść je używając swojej wewnętrznej i zewnętrznej części dłoni. Okrężnymi ruchami przesuwaj sutki między swoimi liniami papilarnymi, nadgarstkiem oraz palcami leciutko przyciskając. Rozpocznij ponowne obwodzenie zarysu brodawki, tym razem koniuszkiem języka, by przenieść się na sam ich szczyt. Całuj sterczące sutki, lekko przygryzaj (nie dla początkujących) i pobudzaj rytmicznymi, drażniącymi liźnięciami. Silne pobudzenie można również uzyskać poprzez dmuchanie na wcześniej zwilżone miejsca.

Kręgosłup

Uwodzenie

Poziom wrażliwości (2) ** u 61 % kobiet
Nie zapomnij o erotycznym masażu kręgosłupa i całych pleców. Nie skupiaj uwagi tylko na przedniej części ciała. Obsyp czułymi pocałunkami rowkowate zagłębienia, biegnące wzdłuż linii kręgosłupa. Lekko przesuń swojego fallusa oraz mosznę wzdłuż linii jego zarysu, a następnie potrzyj swoją ciepłą klatką piersiową o plecy partnerki kołyszącymi ruchami.

Dłonie (wewn. powierzchnia)

Poziom wrażliwości (2) ** u 79 % kobiet
Przesuń czubek języka po bocznych powierzchniach palców, delikatnie przygryzając opuszki. Subtelnie wsysaj i pieść językiem ich końcówki. Wtul usta w zagłębienie dłoni, aby wilgotnym językiem przetrzeć szlaki linii papilarnych oraz nadgarstków. To wzbudzi w twojej partnerce przyjemny dreszczyk. Pamiętaj, że okolice pach, wewnętrzna część ramion i przedramion, przeguby łokciowe są również bardzo wrażliwe na bodźce seksualne.

Brzuch

Uwodzenie

Poziom wrażliwości (1) * u 56 % kobiet
Łagodnie połóż rękę lub głowę na wypukłości brzucha partnerki i lekko masując, przytulając się, ogrzej jej skórę własnym ciepłem. Złóż na jej powierzchni tysiące powolnych pocałunków, zsuwając się stopniowo w dół. Pozwól językowi spędzić więcej czasu wokół pępka rozkoszując się jego wnętrzem, a z pewnością uda ci się rozbudzić jej erotyczną wrażliwość.

Biodra

Uwodzenie

Poziom wrażliwości (2) ** u 69 % kobiet
Uwodzicielskimi, zmysłowymi ruchami złóż pocałunki w zagłębieniach płciowo-udowych. Poświęcając tej okolicy trochę uwagi, możesz obudzić w swojej partnerce niezwykle ognistą kochankę.

Łechtaczka

Uwodzenie kobiet

Poziom wrażliwości (3) ** u 91 % kobiet
Posadź kobietę między swoimi udami tyłem do siebie, przy jej szeroko rozsuniętych udach. Połóż dłoń na sromie i pozwól kobiecie umiejscowić jej dłoń na twojej. Powoli dotykaj obszaru łechtaczki, przesuwając się bardzo wolnymi ruchami. Pobudzaj palcem łechtaczkę z różną intensywnością i kierunkiem dotyków. Gdy partnerka odczuje w danym momencie szybki wzrost podniecenia, naciskiem dłoni da ci sygnał o swym odczuciu i wówczas pobudzaj ten obszar dłużej i finezyjniej. Gdy poczujesz, że łechtaczka twardnieje, zastąp ruchy masujące z góry ku dołowi na poprzeczne, przy których palec przeskakuje przez jej grzbiet, albo masuj wzdłuż bocznych rowków.

Wargi sromowe mniejsze

Uwodzenie

Poziom wrażliwości (4) **** u 94 % kobiet
Rozbudzają się, gdy pogładzisz ich wewnętrzną powierzchnię wzdłuż szczeliny sromu. Do silnego podniecenia prowadzi też delikatne ściśnięcie warg i pieszczenie całego wrażliwego sromu. Rozchyl penisem przedsionek pochwy, bo to miejsce najbardziej lubi dotyk lekko napierającego i wilgotnego członka. Ruchy delikatnych palców i czułość zmysłowego języka dadzą twojej partnerce wiele rozkoszy.

Pośladki

Uwodzenie kobiet

Poziom wrażliwości (1) * u 64 % kobiet
Mięśnie pośladków można głaskać, oklepywać, lekko uciskać. Często dużą przyjemność może sprawić ocieranie o pośladki wzwiedzonym członkiem, co zwiększa intensywność erotycznych doznań.

Wewn. powierzchnia ud

Uwodzenie

Poziom wrażliwości (3) *** u 88 % kobiet
Będąc w okolicy miedzyudzia, poświęć swoją uwagę wewnętrznej powierzchni ud. Miejsce to jest bardzo wrażliwe! Dotykaj i pieść te okolice ruchami drobnymi, przerywanymi, o wyraźnej rytmice..

Stopy

Uwodzenie kobiet

Poziom wrażliwości (1) * u 38 % kobiet
Po rozcieraniu i łagodnym masażu skoncentruj się na skórze pomiędzy palcami, na podeszwach i łuku stopy. Pewne, okrężne ruchy nie są odbierane jako łaskotanie.

Koniuszkiem języka zbadaj zakątki między palcami, potem je kolejno wyssij. Poświęć też uwagę opuszce dużego palca. Przy okazji nie zaniedbaj też okolic pod kolanami.

 
Masaż - gra wstępna PDF Print E-mail
Written by Administrator   
Tuesday, 02 December 2008 16:00
Masaż erotyczny jest fascynującym uzupełnieniem kontaktów seksualnych. Zbliża kochanków do siebie, rozbudza ich zmysłowość, pomaga odkrywać najbardziej wrażliwe miejsca. Relaksuje i jednocześnie podnieca, stwarzając warunki do przeżycia silniejszego niż zwykle orgazmu. Robienie masażu erotycznego to nie tylko zapewnienie rozkosznych wrażeń dotykowych.

Zmysłowe ugniatanie czy nacieranie ciała ma ważne znaczenie dla pań, prowadzi, bowiem do zwiększonego wydzielania hormonów płciowych podniecając kobietę i czyniąc ją bardziej podatną na pieszczoty. Może też pomóc mężczyznom mającym kłopoty ze wzwodem lub cierpiącym na chwilową impotencję. Rozciąganie mięśni dotlenia je, poprawia krążenie krwi. Masaż jest znakomitą techniką gry wstępnej, podobnie jak petting.

 

Poznawanie - centymetr po centymetrze ciała partnera, wsłuchiwanie się, jak on reaguje, rozbudza się i przenosi pożądanie na inne obszary to jedna z największych wspólnie przeżywanych przyjemności. Warto, więc zadbać, żeby rokoszować się masażem w odpowiedniej scenerii. Należy też pamiętać, że jego celem jest sprawianie przyjemności obydwojgu kochankom.

Rodzaje dotyku

 

Grabiące dłonie. Układamy je na pośladkach partnera i na przemian: najpierw lekko, a po chwili mocno grabiącymi ruchami masujemy pośladki oraz zagłębienie od strony pleców. Po kilku minutach zmieniamy taktykę. Obydwiema dłońmi masujemy tylko lewą część ciała, potem tylko prawą. Jeśli dotykanie nie będzie zbyt drapieżne, rozgrzeje i podnieci.

 

Odprężające uciskanie. Kładziemy ręce powyżej pośladków partnera. Kciuki umieszczamy po obu stronach kręgosłupach, a dłonie kierujemy palcami w stronę jego głowy. Posuwamy się w górę pleców, głaszcząc je rozluźnionymi dłońmi i stosując mocny ucisk. Można też tak: jedną rękę kierujemy w górę pleców, drugą w dół. Rozciągamy poszczególne mięśnie, powtarzając ruchy i nie zmieniając siły nacisku.

 

Dotykanie lodem. Może być wykonywane po uprzednim zrobieniu próby. Kostkę lodu najpierw trzeba kilkakrotnie przytknąć do dłoni, szyi i nóg partnera, by uniknąć przykrego oziębienia bardziej wrażliwych miejsc. Potem powolutku przesuwać po ciele ukochanej osoby, zatrzymując się na dłużej w okolicy pępka. Chłód uniemożliwia szczytowanie, więc podniecenie utrzymuje się niezwykle długo na poziomie zbliżającego się orgazmu, choć nie doprowadza do szczytowania.

 

Pieszczoty językiem. Wymagają sporo cierpliwości, ale są bardzo podniecające dla obydwu stron. Miarowo, milimetr po milimetrze dotyka się językiem ciała masowanej osoby, liżąc ją od głowy aż do stóp. Ruchy języka mogą być różne: koliste i podłużne, krótsze i dłuższe, także punktowe. Zaczyna się od tyłu, a dopiero potem masuje się przód, co jest dobrym wstępem do seksu oralnego.

 

Nacieranie kosmetykiem. Do delikatnego masażu, wykonywanego jednocześnie przez obydwoje partnerów, można użyć oliwki, mleczka kosmetycznego lub balsamu. Kobieta masuje partnera palcami lub wibratorem, dokładnie rozprowadzając kosmetyk po całym ciele. Mężczyzna szczególnie dokładnie naciera piersi, pośladki, uda i szyję ukochanej.

 

Dmuchanie ciepłym powietrzem. Ten oryginalny masaż można wykonać suszarką do włosów, kierując strumień do włosów na leciutko zwilżone, wrażliwe miejsca. Ciepłe powietrze działa na mokrą skórę tak podniecająco, że doprowadza niekiedy do dzikiej rozkoszy. Delikatne odmiana tego masażu polega na wykorzystaniu oddechu. Chucha się wtedy miarowo kilka centymetrów nad wrażliwym, uprzednio zwilżonym punktem.

 

Masaż najintymniejszy. Kobieta wykonuje go rozwartymi wargami sromowymi i łechtaczką, mężczyzna - żołędzią członka. On wzwiedzioną męskością masuje całe ciało ukochanej. Ona pobudzoną kobiecością wodzi po ciele kochanka. Trzeba w tym celu przyklęknąć nad głową partnera, a potem przesuwać się w dół. Nie powinno się omijać ani centymetra ciała. Kobieta może w pewnej chwili usiąść tyłem na piersi ukochanego.

Jedną dłonią chwyta wtedy członek u nasady, a placem wskazującym i kciukiem drugiej odciąga jak najdalej skórkę i wykonuje dość szybkie ruchy. Tempo trzeba, co jakiś czas zmieniać i przerywać dotykanie, gdy partner dochodzi do orgazmu. Mężczyzna, masując ukochaną członkiem, powinien szczególnie skupić się na trzech punktach jej ciała: na piersiach, brzuchu i łechtaczce.

 

Mężczyzna zajmuje się ukochaną

 

Kobieta kładzie się na plecach i opiera głowę o poduszkę lub uda klęczącego za nią partnera. On masuje jej twarz, płatki uszu, szyję, a następnie piersi. Kiedy ukochana jest już nieco rozluźniona, rozprowadza olejek na jej stopach, dokładnie nacierając palce, a potem wgłębienia stóp i uda. Czule dotyka wrażliwych miejsc pod kolanami. Brzuch masuje lekko. Kolistymi ruchami wielokrotnie obwodzi pępek. Mniej więcej 10 cm poniżej pępka znajduje się jeden z ważniejszych bardzo rzadko pobudzany punkt erogenny.

 

Mężczyzna powinien to miejsce lekko uciskać, szczypać i poklepywać, a jednocześnie końcem palca wskazującego może sięgnąć niżej, gdzie czeka na dotyk gorąca kobiecość. Zmysłowymi ruchami smaruje olejkiem wzgórek łonowy ukochanej, masuje wewnętrzną stronę ud, pachwiny i intymne wargi. Przesuwa palcem po wilgotnych miejscach, od łechtaczki w stronę wejścia do pochwy i z powrotem. Zanurza w pochwie jeden, a potem dwa palce i wykonuje nimi ruchy imitujące współżycie. Robi to bardzo powoli.

 

Twarz. Przesuwaj delikatnie palcami po brodzie. Obrysuj wargi, zatrzymując się w ich kącikach. Potem dotknij linii nosa i brwi, pieść czoło i dojdą do wrażliwego miejsca, gdzie skóra twarzy łączy się z włosami.

 

Płatki uszu i szyja. Muskaj jednocześnie obydwie małżowiny - najpierw zewnętrzną część, potem zagłębienia. Dotyk musi być ledwie wyczuwalny. Zsuwaj dłonie wzdłuż szyi i rozbudzaj zagłębienia przy obojczykach.

 

Piersi. Potrzymaj dłonie na mostku, przesuń je nieco i dojdź do piersi, obejmując krągłości z boku i od spodu. Ukochana będzie w siódmym niebie, gdy poczuje, jak gładzisz brodawki i otoczki wokół nich.

 

Kobieta zajmuje się ukochanym

 

On kładzie się na brzuch, ona siedzi okrakiem na jego pupie. Najpierw rozluźnia poszczególne partie pleców. Po kilku minutach przesuwa się niżej, prowokująco dotyka pośladków i przechodzi do masażu wewnętrznej powierzchni ud (lekko szczypie, uciska i gładzi). Zdecydowanymi, lecz niezbyt mocnymi ruchami przesuwaj dłonie wzdłuż bocznych linii ciała mężczyzny, aż do stóp. Rób tak: kilkanaście centymetrów w przód, kilka w tył. Po chwili wznawia masowanie pleców, ale robi to piersiami, unosząc się na dłoniach lub na łokciach.

 

W tej pozycji może również muskać włosami plecy mężczyzny. Wreszcie przylega do ukochanego całym ciałem. Całuje szyję, muska oddechem ucho oraz gładzi ramiona. Kiedy mężczyzna się odwraca, kobieta masuje tors. Jej dłonie delikatnie głaszczą klatkę piersiową, palce drażnią brodawki. Po chwili masuje brzuch i powoli zbliża dłonie do pępka. Jednym palcem naciska to wrażliwe miejsce, a pozostałe kieruje ku męskości. Ale omija genitalia i skupia się na najbliższych okolicach. W tym momencie ruchy powinny stać się mocniejsze i bardziej prowokujące.

Gdy on jest już podniecony, kobieta przesuwa dłonie wzdłuż trzonu penisa, koncentrując się na żołędzi i wędzidełku. Od partnerki zależy, czy zakończy masaż, nie doprowadzając mężczyzny do orgazmu, czy pozwoli mu eksplodować.

 

Masaż pleców. Zacznij od dolnej części i przysuwaj dłonie ku górze. Głaszcz, ugniataj, nacieraj skórę, zmieniając tempo i siłę.

Po rozluźnieniu mięśni skieruj palce w bok. Mocnymi ruchami ściskaj kręgosłup, aż dojdziesz do pach. Powtórz to jeszcze raz.

 

Uciskanie ud. Przykucnij obok nóg mężczyzny. Najpierw silnie ugniataj całą powierzchnię ud, a potem delikatnie je gładź.

 

Nacieranie stóp. Dotykaj opuszki każdego palca (od małego do dużego), następnie jedną dłonią masuj wierzch, a drugą spód stopy.

 

 
Zmieniony ( 20.10.2007. )
 
<< Start < Prev 1 2 3 4 5 Next > End >>

Page 1 of 5